
Podsumowanie pierwszych trzech miesięcy programu przesiewowego
Minęły pierwsze trzy miesiąca funkcjonowania programu „Zapobiegania i wczesnego wykrywania raka płuc w województwie zachodniopomorskim”, który realizuje Szpital Wojewódzki w Szczecinie. W tym czasie skorzystało z niego 400 osób, spośród których cztery dowiedziały się o niepokojących zmianach mogących oznaczać raka lub inne poważne schorzenia płuc. Pacjenci ci zostali objęci opieką i są już w procesie diagnostyki i leczenia poza programem.
Od momentu startu programu rejestratorki obsługujące infolinię działającą pod numerem 91 500 0 505 odebrały łącznie 755 telefonów, spędzając na rozmowach z pacjentami blisko 43 godziny. Po wstępnej kwalifikacji z badań przesiewowych skorzystało do tej pory 399 osób, spośród których 132 przeszły już pełną ścieżkę – od edukacji, przez badanie niskodawkową tomografią komputerową, aż po lekarską wizytę podsumowującą i omówienie wyniku.
– Moim zadaniem jest interpretacja opisu tomografii niskodawkowej, z którą pacjenci do mnie przychodzą – mówi lekarz Matylda Galas ze Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie. – Jeżeli guzek ma wymiar do jednego centymetra, nie budzi niepokoju kształtem, to zazwyczaj zalecam wtedy kontrolną diagnostykę obrazową za sześć bądź dwanaście miesięcy. Natomiast jeżeli średnica przekracza jeden centymetr albo guzek ma charakter spikularny, czyli zaciągający tkankę płucną, to wówczas kieruję pacjenta do dalszej, pilnej diagnostyki.
Każdy zainteresowany pacjent spełniający kryteria włączenia do programu zaczyna swoją ścieżkę od spotkania z edukatorką zdrowotną. Następnie, zazwyczaj od razu po edukacji, przechodzi do pracowni, w której następujące badanie TK. Spotkanie z lekarzem i omówienie wyniku kończy udział w programie.
– Jest wielu pacjentów, którzy z jakichś powodów nie mają dostępu do szerokiej diagnostyki – dodaje Matylda Galas. – Nasze społeczeństwo jest cały czas społeczeństwem intensywnie palącym papierosy. Te papierosy jest im bardzo trudno rzucić, więc wizyta to też jest taki moment na rozmowę, na uświadomienie skali problemu. Tłumaczę, jak duże żniwo zbiera rak płuca każdego roku. W Polsce corocznie umiera liczba ludzi odpowiadająca na przykład liczbie mieszkańców Goleniowa. Dla części pacjentów sam stres związany z oczekiwaniem na wynik jest już wystarczająco motywujący. No a część... myśli, że nic ich nic nie pokona. Papierosy też nie. Tłumaczę wówczas, że to, że teraz nic się nie dzieje, nie znaczy, że nie zadzieje się za kilka lat. Teraz po prostu miał pan szczęście…
W ramach przeprowadzonych do tej pory badań przesiewowych wykryto cztery podejrzane zmiany mogące sugerować raka płuca. Do dalszej, pilnej diagnostyki poza programem skierowane zostały kobiety w wieku 59 i 65 lat oraz mężczyźni – 58-latek i 72-latek, który był już w trakcie diagnostyki onkologicznej z innych wskazań. Wszyscy palili lub nadal palą papierosy. „Na koncie” mają co najmniej 30 paczkolat.
– Termin „paczkolata”, który dla wielu pacjentów brzmi obco, jest kluczowym wskaźnikiem ryzyka – wyjaśniła lek. Iwona Witkiewicz, konsultantka wojewódzka w dziedzinie chorób płuc, lekarz naczelna szpitala w Zdunowie i szefowa oddziału gruźlicy i chorób płuc SPWSZ. – To bardzo prosty przelicznik: jeden paczkorok to równowartość palenia jednej paczki papierosów dziennie przez okrągły rok. Jeśli więc ktoś palił paczkę dziennie przez 20 lat, ma na koncie 20 paczkolat. Jeśli palił dwie paczki przez 10 lat – wynik jest ten sam. To właśnie ta skumulowana dawka toksyn decyduje o tym, jak bardzo obciążone są nasze płuca i czy kwalifikujemy się do bezpłatnej diagnostyki w ramach programu.
Na szczęście ogromną większość uczestników programu stanowią osoby, które co prawda pailiły lub palą, ale u których nie wykryto niepokojących zmian. Jest wśród nich małżeństwo ze Szczecina spotkane zaraz po podsumowującej wizycie lekarskiej.
– Dowiedziałam się o programie z informacji na Facebooku. Zadzwoniłam pod podany numer i tam pani mówi, że są widełki wiekowe, bo do 75. roku życia. A ja jeszcze nie skończyłam, dosłownie za dwa miesiące miałam skończyć. Zapisałam siebie i męża, ponieważ oboje kiedyś, niestety, paliliśmy i to sporo. Mąż może krócej, ja paliłam długo – 40 lat z hakiem. Cieszyć się należy z tego, że te płuca nasze się nie zbuntowały w czasie, gdy brakowało szacunku do własnego ciała i że oboje z mężem mamy wyniki dobre, ponieważ nie palimy już od kilkunastu lat. Pani doktor pogratulowała nam takich wyników.
– Jeśli ktoś wierzący, to pomoże modlitwa, mi pomogła. Do tej pory nie palę i wiele problemów było po tym rzuceniu, ale nie pomyślałem ani razu o papierosie. Nakłaniam do rzucenia papierosów – lepiej wcześniej niż później, bo jak człowiek zachoruje, no to później: „O Boże, Boże, czemu zachorowałem?”…
_____
Infolinia programu „Zapobieganie i wczesne wykrywanie raka płuc” działa w dni powszednie, w godz. od 7.00 do 14.30, pod numerem 91 500 0 505. Program realizowany jest zarówno w szpitalu w Zdunowie, jak w placówce przy ul. Arkońskiej.
Z programu skorzystać mogą osoby spełniające wszystkie poniższe kryteria:
- posiadające status mieszkańca woj. zachodniopomorskiego
- wiek między 55. a 74. rokiem życia
- posiadające historię konsumpcji tytoniu wynoszącą ≥30 paczkolat (zaś ewentualny okres abstynencji tytoniowej ≤15 lat)
- znajdujące się w niekorzystnej, trudnej sytuacji*
* Do populacji szczególnie wrażliwej zalicza się osoby będące w trudnej sytuacji, m.in. doświadczające wykluczenia społecznego lub dyskryminacji w wielu wymiarach. Wśród osób zagrożonych wykluczeniem znajdują się osoby o gorszych szansach prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie, np.: niepełnosprawne, bezrobotne, o niskich dochodach, o niskich kwalifikacjach, korzystające z pomocy społecznej, osoby starsze, migranci, osoby z trudnościami w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej z powodu ograniczeń fizycznych, psychicznych lub braku transportu.
_____
Łączna wartość projektu wynosi 7 431 600 zł, w tym 6 316 860 zł to środki europejskie, 743 160 zł – dotacja celowa, a 371 580 zł – wkład własny szpitala.


